Założyłam słuchawki, odpaliłam to co odpaliłam i odleciałam w swój świat... zaczęłam ogarniać to i owo.. I doszłam do wniosku, że w naszym życiu potrzeba nam wielu ludzi dookoła, bo jeżeli ich nie ma jest fchuj nudno.. Może i z jednej strony to źle jest mieć w okół siebie milion znajomych, bo nie wiadomo kto jest prawdziwy a kto jest fałszywy. Komu można zaufać a komu nie. Więc najlepiej, dobrze się z nimi bawić, na kurwiać milion zdjęć i żyć wspomnieniami. Nigdy, prze nigdy nie żalić się ani nie ujawniać swoich sekretów.. Zatrzymać to po prostu dla siebie. Z własnego doświadczenia widzę, że tak na prawdę, wiele rzeczy mogłam nie mówić.. A ja jak głupia, latałam do moich ludzi i żaliłam się. A Oni niby słuchali, mając w oczach satysfakcję, że Oni o tym wiedzą i niedługo reszta też będzie o tym wiedzieć i powstaną z tego niesamowite plotki.. Najlepiej jednak jest mieć jednego lub ewentualnie dwóch przyjaciół.. Tak jest idealnie, uwierzcie mi. Przekonałam się na własnej skórze.. Kiedyś miałam kilkanaście przyjaciółek, którym potrafiłam powiedzieć wszystko.. a One zwyczajnie potrafiły mnie wysłuchać, po pewnym czasie zobaczyłam, że zaczęły się ode mnie po prostu odsuwać.. Więc, to się nazywa, hm.. dwulicem? O to mi chodzi? Nie wiem.. Ale to było chamskie z Waszej strony :) Chodź tęsknie za niektórymi ludźmi, to szczerze mówiąc, teraz jest mi dobrze.. nie chce tego zmieniać.
___________________________
Jeżeli będziesz chciała się kiedyś odezwać...pamiętaj, że ja zawsze czekam.. Ja zawsze dla Ciebie jestem. Chcesz się wygadać, zadzwoń..cokolwiek.. Tęsknię..


